Ankiety wykazały, że w krajach zachodnioeuropejskich około 80% obywateli woli jadać w kuchni. A jak jest u nas? Badaniami ankietowymi objęto tylko mieszkańców Trójmiasta. Połowa z nich opowiedziała się za kuchnią. Wynik ten nie jest jednak miarodajny, bo pytanie brzmiało: czy wolisz dużą kuchnię kosztem zmniejszenia metrażu mieszkalnego, czy też małą, przy większych pokojach?

Na wsi życie rodzinne koncentruje się w kuchni i dlatego kuchnia powinna tam być i zwykle jest dość obszerna. W kuchni nie tylko się jada i gotuje, ale i majsterkuje, odrabia lekcje, szyje, nieraz ogląda telewizję i… przyjmuje miłych gości. Bo dopiero gości bardzo oficjalnych przyjmuje się w izbie gościnnej.

W dużych miastach też nieraz tak bywa, jeśli powierzchnia kuchni na to pozwala. W każdym razie jadanie w kuchni, nawet ciasnej, jest uważane za wygodniejsze niż w pokoju, bo niby kto ma dziś obsługiwać domowników. Nawet babcie się buntują i słusznie! W małych kuchenkach można obserwować pomysłowość ludzką godną podziwu. Stołem bywa klapa zawieszona przy ścianie lub wyciągana z mebla, część zamknięcia kredensu itp. Czasem jest to niemal półka przy ścianie oparta na dwóch podpórkach, czasem deska leżąca płasko na ścianie, którą w razie potrzeby podpiera się nóżką i już stół gotowy.

Gdy jest więcej miejsca, stawia się normalny stół, z tym tylko, że pokryty płytą laminowaną. Jeśli jest miejsce, można urządzić jadalnię w jednym z kątów kuchni, dając długą ławę pod dwiema ścianami (ława skręca pod kątem prostym), stół i stołki. Na ogół w kuchni nie ma krzeseł, ale są stołki, a na nich płaskie poduszki z gumy, pianki plastykowej itp. obleczone w materiał do prania lub do mycia, np. w folię plastykową.

Gdy stół jest wąski, nieraz gospodyni posługuje się — nawet w kuchni — pomocnikiem, czyli stolikiem na kółkach. Piękny stolik tego rodzaju służy też do przyjmowania gości w pokoju. Jeśli nie ma progów i nierówności między kuchnią a pokojami, stolik nakrywa się w kuchni i wjeżdża z nim do pokoju. Kawę, wino, likier i kanapki czy ciasteczka można śmiało podawać na pomocniku, rezygnując z nakrywania do stołu.