Mamy kuchenki gazowe, trzony kuchenne węglowo-gazowe, kuchnie na paliwo stałe, na paliwo płynne, ale ze wszystkich tych rodzajów kuchen najdroższe w eksploatacji są kuchnie elektryczne. Nawet nocna taryfa energii elektrycznej jest tak droga, że warto się zastanowić nad jej najbardziej racjonalnym użytkowaniem.

Kuchenki elektryczne otwarte mają płytki ceramiczne z rowkami a w nich spirale oporowe. Grzeją szybko i dość szybko tracą ciepło.’ Gdy się zepsują, łatwo je naprawić bądź łącząc druciki spirali bądź wymieniając całą spiralę. Kuchenki kryte mają podwójne płytki azbestowe, między którymi umieszczona jest taśma oporowa. Rozgrzewają się nieco wolniej, ale dłużej trzymają ciepło. Rzadziej się też psują, ale wtedy trzeba je oddać do naprawy fachowcom.

Kuchenki mogą być jednopłytkowe i dwupłytkowe, przenośne i całe piece z piekarnikiem i podgrzewaczem lub tylko z piekarnikiem z urządzeniem regulacyjnym lub nawet programującym. Piekarniki powinny być zaopatrzone w termometry. Przy wszystkich tych kuchenkach trzeba przestrzegać fabrycznej instrukcji obsługi.

Jak oszczędzać energię elektryczną, gdy się ma do czynienia z kuchenką elektryczną? Niewiele tu można podać rad. Po prostu trzeba uważać, aby wyłączać dopływ prądu, gdy tylko coś się zagotuje, usmaży itp. Ponadto stosować naczynia czyste, gładkie, płaskie, dobrze przylegające do kuchenki, wykonane z materiału o możliwie dużym współczynniku przewodzenia ciepła (np. aluminium). Znacznie szybciej rozgrzewają się naczynia o płaskim dnie i jego dużej powierzchni, np. rondelki, niż wysokie garnuszki. Wszelkie zanieczyszczenia, jak sadza na zewnątrz, przypalone brudy na zewnątrz  Można też gotować w naczyniach ceramicznych lub szklanych — żaroodpornych. Gotowanie w nich trwa dłużej, ale również dłużej trzymają ciepło.

Kto ma w domu kuchnię elektryczną ten koniecznie powinien mieć szybkowar. Gotowanie pod ciśnieniem zawsze trwa krócej, a więc wymaga mniejszej ilości energii elektrycznej i w konsekwencji jest tańsze. Po miesiącu użytkowania szybkowaru oszczędności będą już widoczne. Kuchnie węglowe, czyli tzw. trzony kuchenne, najczęściej się spotyka na wsi. Bywają przenośne, ceramiczne, bywają budowane przez wiejskiego zduna, czyli własnej roboty,

W kuchniach produkcji krajowej jest zwykle zainstalowany kociołek (obok piekarnika), aby przy okazji palenia uzyskiwać gorącą wodę. W paleniskach instaluje się też wężownice do centralnego ogrzewania. Dziś już nie robi się wielu otworów w płycie żeliwnej kuchni, bo cała ta płyta powinna być równie dobrze nagrzana. Przy okazji zyskuje się to, że nie trzeba szorować obrośniętych sadzą garnków. Największym powodzeniem cieszy się trzon o nazwie westfalka, praktyczny (do gotowania i pieczenia), a przy tym oszczędny. Można go połączyć z ogrzewaczem, przeznaczonym do ogrzewania pomieszczenia.

W kuchniach węglowych własnej roboty ruszt jest czasem położony zbyt nisko. Ale żadna sztuka go podnieść. Trzeba ruszt wyjąć, podłożyć kawałki cegły, na nie położyć ruszt i wszystko wylepić gliną rozrobioną z wodą. Najczęściej takie podniesienie rusztu wystarczy, aby się z pieca przestało dymić i aby gotowanie obiadu trwało 30 minut, a nie 3 godziny.

Przede wszystkim wszystko się na niej robi inaczej niż dotąd, bo zmiany w samym produkcie zachodzą nie na skutek nagrzewania od zewnątrz, ale pod wpływem specyficznego oddziaływania mikrofal. Takie gotowanie wewnętrzne nie powoduje zarumienienia potrawy, bo mikrofale nie działają na powierzchnię, ale jakby od środka, od wewnątrz i równocześnie w całym produkcie. Wygląd gotowej potrawy, zdjętej z kuchni mikrofalowej, jest taki, jakby była ugotowana. Im bardziej stały produkt, tym mikrofale głębiej wnikają. Im więcej wody, tym proces trwa dłużej. Ze względu na różne cechy fizyczne każdy produkt jest gotowy w innym czasie, ale wyrównanie temperatur następuje szybko. Smak potraw jest inny niż gotowanych, smażonych czy duszonych tradycyjnie.

Doskonale w kuchniach mikrofalowych odgrzewa się gotowe potrawy i mrożonki. Nic się nie przypala. A najważniejsze jest to, że nie ulegają zniszczeniu żadne wartości odżywcze. Czas gotowania na kuchni mikrofalowej jest o wiele krótszy od tradycyjnego.