Kuchnie zautomatyzowane są tańsze od mikrofalowych. Długie lata marzyliśmy o tych kuchniach (w Ameryce innych praktycznie nie ma), a gdy się u nas pojawiły, wciąż jeszcze nie cieszą się takim powodzeniem, na jakie zasługują. Mając taką kuchenkę, nastawia się w niej zegary, które np. włączą płomień gazowy o określonej godzinie, a o innej wyłączą. Inny zegar nastawi automatycznie odpowiednią temperaturę i też automatycznie będzie ją zmieniał. Czyli można przed wyjściem do pracy wstawić wszystko na obiad, a po przyjściu mieć gotowe, gorące — prosto na stół.