Już dawno obliczono, że najwięcej czasu kobieta spędza w kuchni przy kranie i… zlewozmywaku. Stąd np. w Ameryce ustawia się go pod oknem, wychodząc z założenia, że jeżeli ktoś przez całe życie patrzy na ścianę nad zlewozmywakiem, to musi być nieznośny i nerwowy. Ale jeśli patrzy na zieleń za oknem, na ruchliwą ulicę, na dzieci bawiące się na podwórku lub — w wieżowcu — nawet na niebo, to nie będzie popadał w stany irytacji i depresji. Wprawdzie nasi architekci również się z tym zgadzają, ale twierdzą, że w naszym klimacie zabezpieczenie rur w ścianie szczytowej, pod oknem, bardzo podrożyłoby budowę domów i … raczej projektują zmywaki na końcu ściany bocznej, niezbyt daleko od okna.

Obecnie i u nas wprowadza się zlewozmywaki niezniszczalne, które — jak twierdzą Kanadyjczycy — najlepiej myje się Coca-colą. My raczej myjemy środkami typu Sidol, Dom itp. Białe zlewozmywaki emaliowane myje się Ludwikiem lub delikatnymi środkami czyszczącymi, a gdy już z brudem ani rusz nie można sobie dać rady, usuwa się go Alumem lub innym specjalnym środkiem do szorowania. Kiedyś skuteczny był kwasek cytrynowy (dziś na wagę złota).

Aby się naczynia nie tłukły — wstawiamy do zlewozmywaka plastykową kratkę, a żeby brudy nie zatykały spływu — wstawiamy rodzaj sitka, z którego resztki wyrzuca się do kubła. Zwykle nad zlewozmywakiem mamy termę z gorącą wodą, ale bywa, że obok — stary kran. Nikt nie lubi, gdy mu woda bez przerwy kapie. Nieraz trzeba więc kran naprawić we własnym zakresie. Nie taka to sztuka! Najpierw trzeba zamknąć dopływ wody. Potem kombinerkami odkręcić zepsuty kran. Wyjąć z niego zniszczoną uszczelkę i założyć nową. Jeśli nie mamy nowej uszczelki możemy ją wyciąć z gumowej podeszwy albo z polietylenowego korka po opakowaniu leku. Gdyby był zbyt cienki, można dać dwa (naturalnie po wycięciu w środku odpowiedniej dziury). Potem wszystko z powrotem zakręcić. Taka uszczelka wystarcza na ogół na 2—3 lata.